Nie tacy brudni...
- 4 kwi 2017
- 2 minut(y) czytania
Czy w Średniowieczu istniało pojęcie higiena? Jeśli tak to jak wyglądało? Zdecydowanie pojęcie higiena istniało - niekoniecznie w definicji takiej jak w ówczesnych czasach. Przeglądając parę stron internetowych, a także forum www.historycy.pl dowiedziałam się, że w wielu średniowiecznych miastach istniały uliczne łaźnie, w których mieszkańcy mogli zażywać wodnych przyjemności. Przyjemności, ponieważ przeglądając stronę http://medieval-man.blog.onet.pl/ natknęłam się na artykuł o tym, że większość ludzi lubiła kąpiele. Kąpiel- wśród królów była brana raz na tydzień, choć czasami i rzadziej. Przestrzeganą regułą było kąpanie się według przywileju - to znaczy, król mył się pierwszy, następnie jego żona i dzieci. Warto wspomnieć, że cała rodzina myła się w jednej baliiwannie i w tej samej wodzie. Biedota wiejska nie brała kąpieli - często przy okazji np. przeganiania krów na drugą stronę rzeki, czy pójścia do miasta ludzie wskakiwali do zbiorowisk wodnych (rzek, strumyków, jezior, stawów). Bogatsi ludzie pozwalali sobie na mydło, które było tworzone z łoju (tłuszczów zwierzęcych)i popiołu. Święci i asceci uważali kąpiel za grzech. Do braku higieny przyczyniało się także ubóstwo i nędza panująca na świecie, z czego powstawało wiele chorób.
Choroby Wskutek braku odpowiedniej higieny (nie tylko) dochodziło do rożnych chorób. Wyróżniało się choroby epidemiologiczne: szkorbut, cholera, tyfus głodowy, ospa, dżuma (nazywana czarną śmiercią),grypa, trąd. Nie wiadomo czy były to wszystkie średnowieczne choroby epidemiologiczne. Do zakażenia się tymi ww. chorobami dochodziło poprzez duży rozwój ludności w miastach, ruch na szlakach handlowych, zakażenie nieświeżą żywnośćią. Jacek Roik - lekarz chorób wewnętrznych - podaje na swojej stronie www.roik.pl : Schorzenia kręgosłupa oraz stawów, a także urazy układu kostnego - to najczęstsze schorzenia wczesnośredniowiecznych mieszkańców. Archeolodzy dowiadywali się tego przez oglądanie szkieletów ludzi, zakopywanych w ziemi. Większość rycerzy (ale nie tylko) borykała się z wieloma czerwonymi, białymi, opuchniętymi i swędzącymi kropkami na ciele. Zgadliście! To pryszcze i różne rodzaje wysypek. Dlaczego pojawiały się głównie u rycerzy? Ponieważ przez większość dnia średniowieczny rycerz chodził w zbroi. Te metalowe puszki ważyły około 20 kilogramów i wykonywane były z grubej stali, czyli jeśli np. rycerz jechał konno na bitwę w takim stroju, z nieba świeciło słońce i temperatura była ponad 20 stopni Celsjusza, mężczyżni się obficie pocili. Wiele lekarzy (?) w średniowieczu polecało na takie pryszcze i wysypki okłady z zmielonych liści lub przyłożenie do danego miejsca wilczej skóry. Lekarze nie rozpoznawali wtedy wielu chorób, nie rozumieli działania fizjologicznego człowieka, czasami zalecali różne magiczne zattosowania, np.: jeśli masz krwotok wewnętrzny, idź i ususz ropuchę, po czym noś ją w woreczku na szyi; jeśli masz słabą pamięć zjedz korzeń imbiru; jeśli masz omdlenia rozpal ogień z ptasich piór i wdychaj ich dym dopóki dopóty nie zaprzestaną (omdlenia). Podsumowując, ludzie w średniowieczu wcale nie byli brudasami, w większości przypadków, nie znali takich zwyczajów jak dzisiaj, nie rozumieli, że grożą sobie i społeczeństwie śmiercią, nie znano lekarstw, chociaż niektóre zioła i napary zostały odkryte w tamtych czasach.


Komentarze